przejście

O życiu
odłożyłam tobołek podróżny
na haku świeżo złowione ryby
w pyszczkach przyniosły niepokój
zaryglowany właz na schody
wychodzą patrole zielonych świerszczy

pod powieką coś skrzypi
zapałka rozwarstwiona na czworo
żeby babka nie mogła wróżyć
kupiłam rozpuszczalną kawę
i wino bożozażaleniowe

cierpki ten cienkusz - pamiętasz?
zwierszałam ci się na ramieniu
zawisł tobołek znowu gotowy do drogi
6
71 odsłon 4 komentarzy

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

L
LU 14 lat temu
Tereso - no to na zdrowie ;)
karioka83 14 lat temu
Ha! Znalazłam Cię! :) Witaj! Świetny wiersz! Zwłaszcza z tym ,, zwierszaniem na ramieniu ;)) Pozdrawiam!
artpla 14 lat temu
LUbię takie klimaty a najbardziej jak mi się ktoś zwiersza...:)
L
LU 14 lat temu
Bardzo dziękuję - pozwolicie że się trochę jeszcze pozwierszam - na waszych ramionach;) ?
5 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie