nieubłaganie
nadchodzi ten moment
kiedy słońce krztusi się resztkami światła
czerwone od wysiłku
palce chwytają ostatnie węgle
żarzy się powietrze gorące i suche
młotem kowala wystukany rytm
układam ciężkie ciało
od stóp do głów stare
i oczekujące
kiedy słońce krztusi się resztkami światła
czerwone od wysiłku
palce chwytają ostatnie węgle
żarzy się powietrze gorące i suche
młotem kowala wystukany rytm
układam ciężkie ciało
od stóp do głów stare
i oczekujące