światło

Światłem moim Panie jesteś

nadzieją i oczekiwaniem

duszą pustą chłonę Ciebie

sercem brudnym Ciebie kocham



niedoskonała

grzeszna

upadła

zniszczona Twoja wiara



wojną światów zabijana

co dnia

krwią nienawisci zalana

pełna bólu



współwinna

zagłady trzeciego świata

głodu i ubustwa

smierci niejednej



przyznaje się

do winy cierpiena

do morderstwa piękna

do potępienia



dla Ciebie Panie

gotowa umrzeć....



a jednocześnie

tak pełna lęku

tak przerażona winą....



każdego dnia

od odpowiedzialności uciekam

chowam się za Toba

i modle się Byś naprawił świat

który sąbą zabijam....
0 0
2 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie