pogrzeby ptaków

delikatna rysa przez lustro już do mnie nie sięga
nie dzieli twarzy na dwie części

tą której mówili : nie płacz
trochę poszczypie a później się zagoi

i na tą która umiała udawać kamień przez wieczność

przychodzi na myśl ta dziewczynka
ze złamanym skrzydłem w piąstce
gniewa się na świat

ciska kamień w kałużę
myśli że wzrusza morze
16
172 odsłon 9 komentarzy

Komentarze (9)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

JKZ007 13 lat temu
Krótko - uwielbiam Cię:) heh:) no nie dosłownie
gizela1 13 lat temu
też cię uwielbiam:)
E
:-) dziękuję, strasznie to miłe ;-)
mkc47 13 lat temu
no no też dobre :)
duch44 13 lat temu
pieknie ujetę
janko_muzykant 13 lat temu
rewelka
Beatrice 13 lat temu
Prawdę mówiąc, niewiele z zamieszczanych tu wierszy mnie się podoba, ale ten tak, nawet bardzo...
JKZ007 13 lat temu
nadal twierdzę,że jest bardzo dobry i dlatego dziś z przyjemnością przeczytałem go jeszcze raz:)
hazal 13 lat temu
Znam ten styl, piszesz świetnie.
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie