modlitwa ptaka bez klatki

geście pozorności zbyt wiele modlitw wystałam przy oknie
wierząc - świat wystarczy obserwować by rozumieć
impulsie nagłych braków prądu
to nie są pauzy tylko zaćmienia światła matko
zagubionych dzieci
kamienia rzuconego w wodę czekaj
aż staw go wypluje na powierzchnię
zakładaj ręce jak mosty

a we mnie jest twoja cisza co na języku kołysze
chwilowa cisza przed wierszem

siedzę na gałęzi wzrośnietej pośpiesznie
i nie ma takich bogów którzy stracą mnie w przepaść
jest las

zapałek w kieszeniach
i dwadzieścia kroków na księżyc

gdziekolwiek go wymyślę
11
127 odsłon 7 komentarzy

Komentarze (7)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 13 lat temu
jesteś bardzo dobra--uwielbiam twoje wiersze
duch44 13 lat temu
zmusza do myslenia plus:)
noemitka 13 lat temu
wzrośnietej... literówka
mkc47 13 lat temu
piękniej :)
E
Fobjo, mogłaś go czytać jeszcze na 2, może 3 portalach. Sama już nie wiem, gdzie go publikowałam.
Dziękuję wszystkim za odwiedziny :-) pozdrawiam
takietam 13 lat temu
impulsie nagłych braków prądu nie odwiedzaj mnie więcej
artpla 13 lat temu
a wymyślasz intrygująco :)
3 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie