płomień

kołysanki smak
i wspomnień szelest
czas zdmuchnąć popiół
przywołać kurz
wzniecić wiatry
rozpętać wojnę

chochlików w wirze
chaosu i gniewu
by gnały bezsilnie
tak trudno je dostrzec
dopóki nie będzie ich
więcej

dopóki nas nie dotkną
byśmy umieli zapobiec
nagłym wypadkom

czy kiedykolwiek potrąciłeś sumienie?
głaszcząc jego cień padający na lustro
w harmonicznym tańcu świateł
zmieniwszy strój jak kameleon

zgasł płomień
rozpalając ogień
6
32 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie