Przemyślenia

Przemijanie
Zimny wiatr owiewa twarz,
Spóźniony pociąg błyskiem lamp znaczy drogę,
Stoisz na skraju peronu
pustki zgłębiając tajemnicę:

Jesteśmy wynikiem naszych decyzji,
tych dobrych i złych a czasami zupełnie nieprzemyślanych.
Ścieżkami dla innych,
po których można przejśc jak po górskim szlaku w ciepły letni dzień,
lub
brukową kostką w zimny, deszczowy pażdziernik

w srebszystości nagich szyn
życia zamykasz źrenicę
Czas zatrzymał się w miejscu
zegar wybił ciszy ton
1
47 odsłon 4 komentarzy

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

wielka sowa 8 lat temu
tak to widze

Zimny wiatr owiewa twarz,
Spóźniony pociąg błyskiem lamp znaczy drogę,
Stoisz na skraju peronu
pustki zgłębiając tajemnicę:


w srebszystości nagich szyn
życia zamykasz źrenicę
Czas zatrzymał się w miejscu
zegar wybił ciszy ton

druga zwrotka zupełnie niepotrzebna, to jest całkowity banał, poza tym jest to zupelnie nieprzemyslane
zimy wiatr pozniej piszesz w cieply słoneczny dzien itd, brak kontroli nad tekstem, pisanym w chaotyczny sposób w którym banał goni banał

ta srodkowa zwrotka jest o czymś zupełnie innym
jakies sciezki gorskie szlaki, brukowa kostka

,skoro piszesz o peronie i nagich szynach!!!
wielka sowa 8 lat temu
słabo myślisz, brak logiki w tym wszystkim, nie mówiąc juz o poezji
wielka sowa 8 lat temu
nie chodzi o jeden styl pisania, każdy na własny nawet ty,
ale chodzi o to, gdy piszemy o gruszkach, to o gruszkach nie wspominać o śliwkach ani pomarańczach, Lukasz to robi,
poezja to nie bigos, ale jesli lubisz bigos to smacznego
poza tym ten wiersz to

banał chyba wiesz co to jest banał?


wiersz z logika i o jednym o poczatku do konca
autor AS

Jednego serca! tak mało, tak mało[1],
Jednego serca trzeba mi na ziemi!
Coby przy mojem miłością zadrżało,
A byłbym cichym pomiędzy cichemi.
5
Jednych ust trzeba! skądbym wieczność całą
Pił napój szczęścia ustami mojemi,
I oczu dwoje, gdziebym patrzał śmiało,
Widząc się świętym pomiędzy świętemi.
Jednego serca i rąk białych dwoje!
10
Coby mi oczy zasłoniły moje,
Bym zasnął słodko, marząc o aniele,
Który mnie niesie w objęciach do nieba;
Jednego serca! tak mało mi trzeba,
A jednak widzę, że żądam za wiele!
jaropasztii 8 lat temu
bardzo dobry wiersz jak bym czytał o sobie o tym co czułem gdy jechałem na przepustkę nie tylko ja ale wielu tak czuło i przeżywało wyjazd perony pociągi kierunek dziewczyna co czeka bądż nie.a sowa niech buja garba i zmieni tabletki bądź bierze pół.pozdrawiam...nie przejmuj się krytyką..
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie