Ukochana
zapamiętałem tylko mokre przebiśniegi
niepoetycko złożone pod stopy
w ramach czasu mieścisz mi się do połowy
wtedy mogłabyś rodzić dzieci
układać na gałęziach jak pierwsze liście...
sypiesz mi się w rękach
frazą bez powiązania z wierszem
dobitnie tu i teraz
a przecież mówiłem trzeba mnie czytać
od prawej do lewej ręki
zaciągać jak pocałunek po kolacji
jesteś nagością ro...
spadają z bezlistnej czereśni - faza fenologiczna
robią hałas jak w dobrym filmie
na tych dłoniach nie ma nawet mikroskopijnego punktu
jest dom tuż za rogiem
schowany pod przyczepę w kształcie s...
bezsenność to jedyna w tym momencie opcja
wyłączyłem świadomość
rozcieram na sobie starość ukrytą w chłodnych dłoniach
za oknem puchną krawężniki
drzewa występują w liczbie mnogiej
jest za późn...
lubiłem piaskownicę i te domki
domki można budować nie lubić powiedziała
kiedyś ją kochałem
albo tworzyłem słowem bo przecież się nie kocha
zabrała mi słowa z ust
mówiła że odda kiedy dorośnie...
przez słomkę można podglądać gwiazdy
zaciągać język do granic możliwości
tak by słońce trzymało się rzęs
ludzie są zdolni powiedział Paweł
po czym skoczył z mostu udowadniając że życie to chwila...