Usiedliśmy na krawędzi
Jak ostatni ludzie.
Wzrok utkwiony daleko
Jakby starał się ujrzeć
Własne dzieło,
Lecz tylko cisza,
Jak echo,
Wdarła się i przemierzyła
Na przestrzał źrenice
Lądując...
W lewym oku
Jestem mosiężną ręką
Skierowaną ku niebu
W dumnym uśmiechu
Z wysokim czołem młodości ,
Buzującym od wigoru życiem
Wodospadem uczuć, myśli i pomysłów
Aż do trzeciej na zegarze...