tato

O życiu
za plecami nie trzymał piłki
ani książek
oprawionych w twardą skórę
gubiłem się w pytaniach
błędy przekuwając w odpowiedzi

nauczył mnie jakim się nie stać

pamiętam go pośród butelek
wycelowanych we mnie
jak lufy karabinów

odszedł niezauważalnie
obok mojego serca

brakuje mi wyobrażeń o nim

jakim mógłby być
tylko być
18
122 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 12 lat temu
nieraz przykładu nie trzeba dawać by nauczyć 'nie bierz przykładu ze mnie' w:)
JKZ007 12 lat temu
Macierzyński to idol naszej Martusi:)niestety bez wzajemności, bo mizernej on ci postury,ale niegłupi i wie czym to peryhelium (powoli to już zauważalnie zużyty atrybut heh) skończyłoby się:). Poleciałyby drzazgi z chłopiny sic:) Co do tekstu -jeśli to z autopsji, a tak myślę, to nie zabieram głosu - smutne.
DARTANIAN 110 12 lat temu
Chyba Kaja ujęła to najlepiej,mi trudno oceniać takie wiersze zbyt osobiste ale i pamięć potrafi zaskoczyć i ukazać coś miłego jeśli oczywiście było a pewnie było. Wiersz Świetny ale tak jak mówię trudno oceniać. Pozdr.
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie