Stara szafa

Egzystencjalne
Kurz zamiótł wszystko pod siebie
Strzępy wspomnień, skrawki przeszłości
Gdzie w wielkiej rozpaczy, niepotrzebie
Pałętają się dole wieczności

Na pustej klamce obolałe
Jak katastrofy zgliszcza żale
Przesiąknięte smakiem stęchlizny
W starej frani utopione trucizny

Korniki, szkodniki, mole
Przejęły wczorajsze dole

Wszystkie miłostki z wieszaka zdjęte
Zdjęte, ściągnięte, wyzute, wymięte
Do Caritasu zapomnienia przyjęte..
1
7 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie