Ciacho
stukam małym palcem w lampkę czerwonego wina nadchodzi chwila uniesienia z przebytej rozmowy w okres godowy przechodzę spokojniej niż korytarzem do windy czy też stoiska z prezerwatywami najlepszy sezonowy na kobiety to ten co łzami nakrapiany płynie po ramieniu i nie daj boże {dla nich} księżyc rozświetli niebo przymila się zima jesień żegna ptaki odlecę nad ranem gniazd nie warto zakładać pod koniec roku tym bardziej że brakuje drobnych mógłbym opisać słodkość kominka i takie tam pierdoły jednak przy samca zostanę instynktach przecież Ona On i Wino to sex gotowy więc czemu nie skorzystać z pościel tak samo miękkiej w ramionach kochanki czy żony czy kochanka różnica żadna jedno jest pewne jestem klientem w E-bankach