walizka

Egzystencjalne
Myśląc o tym czym jestem
cofnę się o krok,
by dostrzec
przepaść
między wczorajszym dniem
a dzisiejszym popołudniem.

Kartki papieru
mkną,
pozostawione
na samozagładę,
zapomniane słowa,
wersy nadziei.

Za oknem
widok poległych
naszych słów i walki
kto tym razem
jest zwycięzcą.

Pakuję ostatnie wspomnienia,
tony materiałów wysypują się
z szafy niepoukładanych
naiwnych myśli
infantylnego wczoraj.
4
22 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie