Cegły.
Zabrane z zakurzonej komody
zapomniane słowa
kiedyś doceniane
dziś uciekają od spojrzenia twórcy.
Miały być tak blisko
otulone ciepłem i troską
wydać urodzajne plony
nieprzespanych w księżycu nocy.
A teraz wloką się
wraz ze smutną mną
ciemnymi ulicami
tak samo samotnymi.
Może lepiej je zostawić
ukryć gdzieś między
krwistoczerwonymi cegłami
i nigdy już nie wrócić?
zapomniane słowa
kiedyś doceniane
dziś uciekają od spojrzenia twórcy.
Miały być tak blisko
otulone ciepłem i troską
wydać urodzajne plony
nieprzespanych w księżycu nocy.
A teraz wloką się
wraz ze smutną mną
ciemnymi ulicami
tak samo samotnymi.
Może lepiej je zostawić
ukryć gdzieś między
krwistoczerwonymi cegłami
i nigdy już nie wrócić?
pustakiem też jest
lżejsza i gwoździe się jej nie trzymają
i choć krwistoczerwone mury stoją
a czy zajęte czy puste
to jak wiara i jak Słowo
choć wypalona a istnieje
niczym nie jedna latarnia
choć następna jest w całości
świeci jak żarówa
niczym gwałt,samowola i rozpusta
tak że w ciemni najlepiej
chyba że masz LETHE WORKS w:)