raz dwa
raz dwa i znikam
skrywam się za rogiem
by nie widzieć
jak odchodzisz
raz dwa i czuję
dym papierosowy
między kawą
a wspomieniem
raz dwa i śpię
by obudzić się rano
z bólem głowy
głosnych krzyków
raz dwa i wstaję
ktoś podał mi rękę
i otrzepał kurz
z mojego płaszcza
skrywam się za rogiem
by nie widzieć
jak odchodzisz
raz dwa i czuję
dym papierosowy
między kawą
a wspomieniem
raz dwa i śpię
by obudzić się rano
z bólem głowy
głosnych krzyków
raz dwa i wstaję
ktoś podał mi rękę
i otrzepał kurz
z mojego płaszcza