tancerz
Napotkany bezszelestnie,
jeszcze w cieniu
tamtej ciszy.
Nagle jesteś.
Szturmem znikąd
poprzez parkiet
zakręciłeś mną.
I nagle jesteś na mnie.
Uraczyłeś smakiem,
gestem,
obudziłeś znowu bestię.
I zostałeś.
jeszcze w cieniu
tamtej ciszy.
Nagle jesteś.
Szturmem znikąd
poprzez parkiet
zakręciłeś mną.
I nagle jesteś na mnie.
Uraczyłeś smakiem,
gestem,
obudziłeś znowu bestię.
I zostałeś.