senne podróże.
Puk pukam do twoich drzwi,
Juz.
Szelesci na podłodze twoja nowa koszula,
Niebieska.
Trzeszczą łóżka zastane sprężyny
gdy na nie padam.
Dlaczego?
Przecież przychodzę codziennie.
Niebanalną odległość pokonują
moje złożone co wieczór powieki.
Juz.
Szelesci na podłodze twoja nowa koszula,
Niebieska.
Trzeszczą łóżka zastane sprężyny
gdy na nie padam.
Dlaczego?
Przecież przychodzę codziennie.
Niebanalną odległość pokonują
moje złożone co wieczór powieki.