Nocne widy

Miłosne
Co rano jej oczy w moje są wpatrzone
Co wieczór moje biodra jej udami oplecione
Środkiem dnia płynie rozłąka i oczekiwanie
Na to co będzie później, na to co się stanie.

Gdy przychodzi, bledną dnia mojego cienie
Ciepło mi - a to tylko jej spojrzenie
Jej dotyk pali, tnie, rozrywa mi ciało
A jednak, ciągle chcę... Ciągle mi mało...

Karmiony jej słowem, spojrzeniem, śmiechem
Jestem obok, żyję tylko jej oddechem.

Osiągam szczęście, spełnienie, zen
I nagle otwieram oczy
O kurwa, to był tylko sen...
2
42 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kasia402 9 lat temu
piekny wiersz
M
Dziękuję:)
K
kaja-maja 9 lat temu
o curva szkoda w:)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie