Za plecami

O sobie
zrzuciłam sukienkę
wyblakła
stłumiona grzeszną
słabością


zostawiła
cierpki smak łez
po deszczu
usta suche drżały
słone


dziś
oczy łakome piją radość
każdej chwili


zapachy lata blisko
ciała
otulają wiatrem


drzewa w ukłonie łaskoczą


twarz wystawiam do słońca
rozbudzona
9
97 odsłon 5 komentarzy

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Helen 7 lat temu
Bardzo przyjemny, drzewa w ukłonie.. pozdrawiam:)
Ewa Hulak 7 lat temu
Kochani dziękuje że odwiedzacie , jesteście na Portalu. Cieszy wasza obecność.
Pozdrawiam ciepło:) :) :) :) :) :) :) :)
zyga66 7 lat temu
pierwsza i druga strofa są prima sort, zresztą bardzo ciekawa wersyfikacja całego utworu, stwarza swoisty nastrój, a wiersz jest o erotyce :) (a nikt nie zauważył, phi;)...pozdrawiam :)
Ewa Hulak 7 lat temu
zyga pozdrawiam ;), trochę tak
DESSA 7 lat temu
Pięknie ........subtelnie .......eteryczne
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie