pod sufitem nieba

Miłosne
Kochaj mnie namietnie
pod sufitem nieba
niczego innego mi nie trzeba
badz mi i Sloncem
Ksiezycem i gwiazdka

Caluj mnie szalenie
w potoku cieplych slow
pod debem wspomnien
z szalonych,dziecinnych lat
nim kazde z nas
Poszlo w swiat

Kochaj mnie
jak jeszcze nikt
nie kochal mnie
niech chlodny deszcz
Obmyje rozzarzone cialo
niech wstrzasna derszcze

I wiecej,i jeszcze
i jeszcze wciaz wiecej
niebianskich rozkoszy
1
36 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 11 lat temu
a co to znaczy;debem' czy to konfesjonał czy debet straconego życia w:)
K
kaja-maja 11 lat temu
to kochaj mnie w diamencie błękitu,też bieli bym nadzieję miała w pocałunkach kochaj ...w:)
Chodzi o drzewo.nie mam tu polskich znakow,pisze na smartfonie.
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie