***

gdybym miał wybierać
między filozofią a pornografią
wolę tę drugą
przynajmniej wiem o co chodzi
w stosunkach międzyludzkich
jest szczera banalnie cielesna
i nie bawi się w słowa

z filozofii nie wynika NIC
albo zbyt WIELE
rozpycha się złotymi myślami
a od nich traci się wzrok
jest jak czekolada
bez afrodyzjaków
czysta anoreksja ciała

za miłość w pornolach się płaci
dlatego zawsze zostają spełnione
zabawa wersami to obróbka słów
najczęściej samotna
taka jesień którą każdy podziwia
podskórnie
nie mogąc doczekać się wiosny

...chociaż...

w sumie jedno i drugie
jest jak kobieta
nieustannie malowany obrazem
z doskonałym obrysem kształtu
i ciągiem niewiadomych
po której kroczące palce
są jak Zorn
2
32 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 9 lat temu
też prawda bo filozofia jest zbitką miłosną a pornografia poddatnością w:):)
DESSA 9 lat temu
Zabawa w słowa dla tych co lubią rozmawiać ... jest cudownym dopełnieniem naszej cielesności ... ale tylko wtedy gdy słowa spotykają się w połowie drogi i nawet gdy czasem bolą.. to wyciągnięcie dłoni daje pewność ,że nie było premedytacją,,,
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie