Bez poruszenia

Smutne
Mówiąc czasami
jak do pustej ściany,
w której nie zadrży
ciche poruszenie,
można by składać
najmądrzejsze wyrazy
nic to, nie skruszą się
twarde kamienie.

Skąd to w posągach
takie lubowanie,
gdzie nie kołysze się
mała rozterka,
i łza nie popłynie
po kamiennym licu,
nie zatli się w oku
najlichsza iskierka.

Mówiąc do serca,
a tu serca nie ma,
jedynie opoki
twarde jak ze skały,
i te, co drwiną
wyrzeźbione usta,
które życzliwie
się nie uśmiechały.

Wieczne posągi,
kwitną złote miasta,
próżność zachłanna
tworzy epopeje,
a arystokracja
zbrojna jest i twarda
tobie pozostało
mieć tylko nadzieje.

Jeszcze się oczy
otworzą nikczemne,
i chłodne twarze
pobledną z wrażenia,
przecież naprawdę
mogło być tak pięknie,
gdyby te serca
nie były z kamienia.
3
47 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

leopard 2 1 rok temu
bardzo mi się podoba; poza tym,
że ma złą wersyfikację
nierówny rytm i banalny przekaz :D
iśka 1 rok temu
dzięki za szczerość Leopard 2...miłej niedzieli*
DARTANIAN 110 1 rok temu
Wiersz Iwonko Piękny i napisany z siłą -przekazem wiersz krytyczny a jednocześnie trudno nie przyznać racji W Twoim wierszu Iwonko odczytuję że człowiek bardziej kocha posągi niż drugiego człowieka i woli trwać w tym alternatywnym świecie to przykre. Posągi nam towarzyszą od wieków kazano kochać lenina stalina bieruta człowiek potrzebuje posągów ale ludzi zacnych odważnych szlachetnych człowiek też potrzebuje posągów ikon witraży przedstawiających Świętych ale nie po to aby oddalać się od drugiego człowieka.a przybliżać. Serdeczne Pozdr
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie