Bliżej nieba

O życiu
Z chaosu myśli
krwawy mur
gdzie wzrok nie sięga
serce się kołysze
jakby za chwilę
rzucić na stos
o sobie prawdę
w tętniącą ciszę

i nie wiadome
znaczyło więcej
a żal się bije
w płaczu ścianę
tam gdzie rozbite
szklane serce
w oku bezkarnie
tkwił odłamek

ból co rozrywa
każdy grzech
i sól piekąca
trawi ranę
nad szeptem słowa
twarda rzecz
jedno spojrzenie
żywy baranek

chaos opada
kruszeje mur
więdnieje smutkiem
struchlałe serce
dziś odnalazło
przyjazny kąt
niegdyś sprzedane
w poniewierce

i jeszcze tylko
szczera łza
która spłynęła
bystrym potokiem
tak było trzeba
dotknąć dna
by móc się wznosić
nad obłokiem
2
32 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

*Mystique* 1 rok temu
Fajnie się czyta, lekko i płynnie.
A
andrew 1 rok temu
Ślicznie z wiarą.

Pozdrawiam serdecznie
Miłego dnia
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie