zaraza

Melancholia
tuli mnie ściana
kawa zwilża wargi
do ucha szepcze przeciąg
a miłość gryzie szklanki

skraplam się w słońcu
zanurzam w trawie
z dźwięków wykrojony
pieśni nie strawie

konsumuje zatem
krople deszczu
spoinę nieba z ziemią
krwawą melancholią
spisuję obrazy

na użytek duszy
osobliwej zarazy
1
17 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

mkc47 13 lat temu
hm, ciekawe :)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie