wiersz pod wezwaniem

Przemijanie
szkielety słów tną mi język
jak pióro sen
pod którym śnie
o czarno-czerwonych pchłach

klęczę na szkle
czy też tańcze we mgle
od deszczu strachu
nie uwolnią mnie
pisma świętych
pięści przeklętych niemych proroków
tabletki na sen
czy na zgage
nóż lub rozmamłane rady

uciekam pod stół
spod stołu do szafy
z szafy do piwnicy

a tam szczur

kompan?
wróg?

sam nie poznam siebie
w piekle czy w niebie

czy też tu
1
8 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie