*rozmowa z sercem*

Miłosne
Nie boję się już
Spojrzenie jej czułe nie spowoduje mych rąk drżenia.
Od jej zapachu zmysłow nie stracę.
Wszak nie jest mi tlenem, nie karmi mej duszy.
Więc czemu się rzucasz gdy choćby imienia jej dźwięk rozbrzmi?
Czemu Ci ono muzyką najpiękniejszą?
Skąd tę siłę masz w sobie tak nieskończoną,
która me żebra wypełnia tym rodzajem nadziei co jest mi za sens wszystkiego.
I plączę się w sobie
Czy przeklinać Cię mam czy wdzięczną być,
Choć o zdanie mnie ni jej nie pytasz.
A ja,
ilekroć słabość mnie obciąża i watpliwość dławi
Duszę kłamstwami żywię,
Że nie boję się powtarzam,
Snów się wypieram.
By potem znów jej wzrok ciepły poczuć na sobie,
wszelkie myśli złe zrzucić i słuchać, tylko Ciebie.
Prowadź.
8
72 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

sebo1944 12 lat temu
Prowadź więc!
gizela1 12 lat temu
ładnie nochalku niebieski:))))
Beatrice 12 lat temu
Uważam, że inwersje są tu niepotrzebne, poza tym ładnie, tylko popraw: tę siłę, nie - tą, pozdrawiam :-)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie