Tam o zmierzchu

Melancholia
Niebo stygnie z ognia zachodzącego słońca.
Czuję chłód w uszach.
Wiatr pieszczotliwie rozwiewa włosy dam.
Drażniąca harmonia gładkiej tafli jeziora...
Nozdrza skąpane zapachem wiśni.
Wszystko bez zmian,
Piękne,
I tak narcystycznie obojętne
Na Twoj ból.
1
26 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

ryty 12 lat temu
znam ten ból ;(
creep 12 lat temu
wiec jestesmy wtajemniczeni...
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie