Nie chciałem

O sobie
Obiecuję że to już ustatnia kropla niepewności przed nadchodzącym świtem.Znowu mam zaszczyt się obudzić I patrzeć na splamiony kłamstwem obraz dnia codziennego.
Ta mała błyszcząca drobinka skrzywdzona nieświadomością twórcy.
I znowu słońce zachodzi, i raz kolejny mi przyszło przejść obojętnie,
Obiecuje nie zmarnować następengo świtu.
5
36 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

iśka 7 lat temu
Bardzo dobra obietnica,na pewno potrzeba determinacji i nowego spojrzenia,by przyjąć moc błogosławieństwa płynącego z każdego budzącego się dnia-świetny refleksyjny wiersz:)pozdrawiam
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie