Nie chciałem
Obiecuję że to już ustatnia kropla niepewności przed nadchodzącym świtem.Znowu mam zaszczyt się obudzić I patrzeć na splamiony kłamstwem obraz dnia codziennego.
Ta mała błyszcząca drobinka skrzywdzona nieświadomością twórcy.
I znowu słońce zachodzi, i raz kolejny mi przyszło przejść obojętnie,
Obiecuje nie zmarnować następengo świtu.
Ta mała błyszcząca drobinka skrzywdzona nieświadomością twórcy.
I znowu słońce zachodzi, i raz kolejny mi przyszło przejść obojętnie,
Obiecuje nie zmarnować następengo świtu.