Lęk
Przyszedł w najmniej oczekiwanym momencie, kiedy wszystko wydawało się być w porządku. Przybył by podciąć skrzydła, zatkać usta, niech odejdzie niech pozwoli mi tańczyć by móc ten ostatni raz poczuć oddech gwiazd.Wiem że odejdzie kiedy będzie za późno, kiedy obedrze mnie z marzeń i zostawi ze stłuczonymi wspomnieniami. O tym wszystkim będzie mi przypominał, kiedy spojrzę w lustro będę wiedział że zawsze będzie gotowy.