terkot
Ciężko to życiom, którym zabrano
anielskie liczydło, gdy wierzgają
palcami nad chwilą, a zbyt dawno
minęła miłość, chociaż za ciasno
gdy, jak bydło, pędzą pod klatką
z ich koniczyną, aż przed twarzą
deszcz jak litość, gdy staną za ścianą
za którą krzyczą, ażeby to ciało
stało się liczbą, taką zamażą
przeciągłą, ostatnią ciszą.
anielskie liczydło, gdy wierzgają
palcami nad chwilą, a zbyt dawno
minęła miłość, chociaż za ciasno
gdy, jak bydło, pędzą pod klatką
z ich koniczyną, aż przed twarzą
deszcz jak litość, gdy staną za ścianą
za którą krzyczą, ażeby to ciało
stało się liczbą, taką zamażą
przeciągłą, ostatnią ciszą.