*** (w martwym mieście)

Miłosne
W martwym mieście
nawet wiatr cichnie.
Ptaki samotnie lecą
z dala od nas.

Twój bezgłośny jęk
rozrywa nasz pokój
na strzępy ubrań
I ostatków sił.

Ostatnie chwile
łapiemy garściami.
Jakby zaraz świat
miał wydać dźwięk.

Pocałunkiem sprawimy,
że hałas zostanie między nami.
3
48 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 10 lat temu
jedno małe ale, za dużo ostatnich/ostatków, no i ten bezgłośny jęk, może zamienić na cichy
chyba jestem ślepy :D ale nie widzę, gdzie można edytować tekst ^^ chyba, że nie można? Ale dziękuję za zwrócenie uwagi :) umknęło mi, że te ostatki tak raz za razem się pojawiły :) Co do zmiany z bezgłośnego na cichy pomyśle jeszcze :) A może tak?

W martwym mieście
nawet wiatr cichnie.
Ptaki samotnie lecą
z dala od nas.

Twój niemy jęk
rozrywa nasz pokój
na strzępy ubrań
i resztki sił.

Ostatnie chwile
łapiemy garściami.
Jakby zaraz świat
miał wydać dźwięk.

Pocałunkiem sprawimy,
że hałas zostanie między nami.


Generalnie chodzi mi o zachowanie bezdźwięczności tego jęku :) cichy jednak jest już dźwiękiem :) wiem, że to pewnie szczegół, ale taki miałem zamysł, a lubię się trzymać pomysłu :)
zyga66 10 lat temu
idziesz pod Panel użytkownika / Moje utwory i po prawej jest przycisk edytuj, a nowa wersja jest ok, w sumie to tylko sprawa gustu, pozdrawiam
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie