Wisieć na krzyżu

O wierze
Wisieć na krzyżu
I Kochać...

Tylko On tak potrafi...

Bolesnym spojrzeniem
Patrzeć w tłum
Z sercem co pęka
Od Jego wierności
I tamtych zdrad.

On!
Pochodnia Miłości
Wśrod nienawistnych wulkanów
Co krzyki i obelgi
Jak rozzażone węgle
Na twarz rzucają.

I wciąż
To spojrzenie z krzyża
Pełne Miłości
Którego zapomnieć się nie da
Czyste jak kryształ
Proste jak Prawda.
Rzucone pośród nas...
2
31 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

ryty 2 lata temu
tak jak on

wszystko to bym wytrzymał,
pomimo, że...

mój ojciec
nie był Bogiem,

był człowiekiem.
gizela1 2 lata temu
a krzyżu wisiała kobieta, dziewczyna, w tak obcisłej sukience, że jej piersi wydawały się pod warstwą farby nagie. Warkocze skręcone misternie wokół smutnej twarzy z chropowatego kamienia, jakby kamień, z którego wyrzeźbiono tę twarz , szybciej wietrzał. Spod sukni wystawał bucik, druga stopa była bosa i po tym poznałam, że ta sama figurka wisi w kapliczce przy drodze do Agnieszki. Tamta miała jednak brodę, dlatego zawsze myślałam, że to Chrystys w wyjątkowo długiej szacie. Pod spodem było napisane Sanc. Wilgefortis. Ego dormio et cor meum vigilat, a Marta powiedziała , że to jest święta Troska.

Olga Tokarczuk, Dom dzienny, dom nocny
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie