Ta śmierć

O śmierci
Ta śmierć
Bezszelestnie przychodzi
I bezszelestnie odchodzi
Jak wiatr
delikatny
ze wschodu
Co od początku
Zniecierpliwony pcha
słońce przed siebie
Aby już zaszło....

I jak morze
płytki oddech zabiera
Niosąc go na wieczną głębine
Ze swoim falami
Co cisze przełamuje
Cichym szlochaniem
Zawiedzionych nadziei.
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie