O wstawaniu rano;)

O sobie
Lodowce
topnieją powoli.
Bez pośpiechu
Woda splywac zaczyna
Zeby do świata żywych
Mogla powrócic
skamielina.
I oczy potem otworzy
Przeciągnie się kilka razy
Potem zerwie sie
szybko i nagle
Przez ten nikczemny budzik
Co ciągle stał na straży.
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie