O starości

Przemijanie
Kiedy serce gaśnie
Lichsze spojrzenie się staje
Nie cieszą ćwierkające
Za oknem wróble
Ani nie nęcą
dróg rozstaje
Ręce nie te co kiedyś
nie mierzą już
Sił nad zamiary
Chwila...
To zwykła konieczność
A nie radosne fan fary.
Krok dziarski
przestał być cwany
Lecz bardziej niepewny
Szurający rozdygotany
Sprężyste lico
Zniknęło już bezpowrotnie
I coraz cichsze...
I coraz cichsze
Staje się to tchnienie
Aż oddech...
Aż oddech
odejdzie w zapomnienie.
2
21 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 4 lata temu
nie każda starość jak potwór wygląda
nie jedna dłoń ma niemowlaka
inna szorstka niczym charakter człowieka
nie jedna starość nie powstydzi się
przeżytych lat jak cwaniactwo
do którego się powie'; i na cóż tobie to było?
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie