O lawinie

Egzystencjalne
Niewinnego krzyku
W górach
Nie zrozumie lawina
Co na jego dwięk
Poruszona w swych posadach
Spływa kamieniami
Ze swych szczczytow
Slowa:
Nie chciałem
Nie wiedziałem
Nie miałem takiej intencji
Odbiją się tylko echem
Bo niszczycielska siła
I tak pojdzie dalej
Rujnując wszystko
Na swojej drodze.
1
46 odsłon 4 komentarzy

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

M
mck49 5 lat temu
najlepiej wykrzyczeć się na równinach
M
Marsik86 5 lat temu
Oby zawsze Twoje życie miało tylko równiny
M
mck49 5 lat temu
dziękuję:) a ma rada; nie drzyj ryja gdziekolwiek jesteś ... :|
M
Marsik86 5 lat temu
Akurat trafileś na bardzo spokojnego człowieka wiec twa rada sie nie przyda ale dzieki za troske XD
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie