Na pogrzebie
Tym prochem marnym
Sarkofag twardy
Staje się ciało bez duszy.
Leży w bezruchu
Bez drgnienia powieką
Z miejsca się samo nie ruszy.
I tłum skupiony
Tak bardzo rzewny
Odmawia ( nad nim) swoje pacierze.
Aby ukoić
Ten ogień czyścowy
Odnowić jej Boże Przymierze.
Sarkofag twardy
Staje się ciało bez duszy.
Leży w bezruchu
Bez drgnienia powieką
Z miejsca się samo nie ruszy.
I tłum skupiony
Tak bardzo rzewny
Odmawia ( nad nim) swoje pacierze.
Aby ukoić
Ten ogień czyścowy
Odnowić jej Boże Przymierze.