Gdy wiele...

Egzystencjalne
Gdy wiele czarów pryska
Z karet zostają tylko dynie
A koń ze złotym siodłem
Co miał prowadzić
Wprost do
Prawdziwych królestw
Stał się zwykłym szczurem.
Ale nawet i w ruinach
Można zamieszkać
I się urządzić
Odgarnąc gruzy
Zasadzic drzewa
I poczekać cierpliwie
Aż ogród wyrośnie
Bo słońce przebija się
Przez chmury
I tabuny kurzu
Co opadają
I znów
unoszą się
ku górze
coraz słabiej
I nawet przy wietrze
Zaczyna
Stawać się jasność.
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie