Cisza...
Cisza...
Cisza
Ale taka
Co wisi
nad hałasem
Jak mgła
Nad ziemią
Co unosi się
Niepokojąco
Trochę spodziewana.
Cisza
Czekająca
przed wydarzeniami
Żeby zaraz po nich
Spłynąć przerazliwie w dół.
Cisza
Co otwiera oczy
I niedowierzaniem
Rozplywa sie
bezszelestnie
Rzucając nowe światlo
Na to co już było.
Cisza
Ale taka
Co wisi
nad hałasem
Jak mgła
Nad ziemią
Co unosi się
Niepokojąco
Trochę spodziewana.
Cisza
Czekająca
przed wydarzeniami
Żeby zaraz po nich
Spłynąć przerazliwie w dół.
Cisza
Co otwiera oczy
I niedowierzaniem
Rozplywa sie
bezszelestnie
Rzucając nowe światlo
Na to co już było.
nie wszystkim mami oczy w:)