ucieczka przed oddechem

Melancholia
zanim przybędziesz
poczuj z całych sił
ten jeden jedyny poemat
zadedykowany zbyt pośpiesznie
dla moich smutnych słów

zanim spojrzysz w moją stronę
ucałuj ścianę u stóp
uratuj przed obojętnością
która przepełnia pełną kolekcję zmysłów
syci mnie tanim powietrzem

przez szpary w powiekach
sączy się namiętność
wyłania dotyk
który urozmaici wieczność
uśmierzy zbyt ubogi uśmiech

pewnego razu o zachodzie księżyca
do naszych słów wtargnie
upojna ballada
i obezwładni nasz niepokój
cudzołóstwo z jakim stale się zmagam
wciąż odrzucam

smutku wydrążony w skale pamięci
nie przyznawaj się do winy
nie uciekaj
przed własnym oddechem
1
6 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie