chłód

Egzystencjalne
wiesz moja przyjaciółko
kochałam cię zbyt nieumyślnie
byłaś pragnieniem
łasiło się
do mojego nienasycenia

przeznaczenie tworzyło
dwie osobne historie
smutno mi było czuć chłód
w twoim sercu

choć klękałam błagałam
o okruch uśmierzenia
przestałaś istnieć dla mojego świata

zginęłaś
zanim spojrzałam w lustro
lunął deszcz ciężarne krople
roztrzaskiwały się o sumienie
wiedziałaś którędy iść
gdzie nie sięga mój oddech
nie słychać serca

dla ciebie spisuję tę autobiografię
do bólu grafomańską
żałośnie wierną a tak odległą
0
2 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie