nicość istnienia

O życiu
złocisty krąg osunął się w wody otchłani
nieba horyzont otulił mrok nocy
życie zamarło czas przestał istnieć

a ja... stałem nad urwiskiem
w zamyśleniu spoglądałem oślepiony
spalonym dymem

ziemia pod stopami paliła skórę
żar rozsadzał istnienie
chaos zapanował
i cisza

krzyk przestał istnieć
zamarł w powietrzu
porwany wiatrem zapomnienia

usta zamarły
wypalone oczy wpatrywały się w przyszłość
szukając powrotu
on nie nadchodził
spalony lawą ludzkiego zła
zamarł niczym posąg z marmuru
6
51 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Helen 11 lat temu
wow moje klimatyyyy:):) pięknie. buziaki:*
dziki chomik 11 lat temu
za dużo tego zamarłowania.zamarcia,zamierania
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie