puste lustro

złociły sie choć nie były złotem
srebrzyły się choć srebrem nie były
spływały po szybie niedomkniętego okna
jedna druga trzecia
kap kap kap
jak woda z popsutego kranu

pomalowałem je na zielono
farba wyschła pozostała sól
gorzka
tak gorzka jak te dni bez ciebie

puste godziny minuty
pusta szklanka po kawie
moja też już zimna
zimne dłonie zimne usta

na rogu za oknem zapaliła się latarnia
następna noc
a ja nadal siedzę za pustym stołem
przy oknie i wołam twoje imię

odpowiada cisza

to nie okno to lustro
w nim moje odbicie
po nim spływają krople

/9:00 18.01.2018.Johny Gmatrix/
4
32 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 7 lat temu
też nie to lustro
złote jest i klarowne
które jest ciężkie
a to co ma czernistostalowowść
na podziw wielu
gdzie cztery rogi ma
i dla klarowności
wiatrakiem może być w:)
też tak bez ciszy spójrz
czy się sobie podobasz
czy od niego się odwracasz
niczym szklistej miłości
nie odda nikt tak jak natura w:):)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie