Wieża Eiffla i chłopczyk na drzewie

Natura
Dziś podczas Wystawy Światowej
Języki pomieszane
na krańcu Wieży Babel
Pomidorową jadłem

kolejna łyżka do ust
Zewsząd szum i ruch

Pola Marsowe ogołocone
Wybrzeża Sekawany pokryte
mrówkami

Zawierucha tajfunowa
moja fobia:
na błękitnym bez-kresie
Supernova
na dole toast

A ja dalej jem obiad

Błysk! Świst!

zerwałem się z oszołomieniem
widok mamy przebiegł
Skąd? nie wiem

Ręką miskę zwalając
makaron i przecier
zlatywał na ziemię

Przebiegłem przez życie
zatrzymałem koryto
niewidzialną rzekę

by więcej obiadu nie jeść
na drzewie ...
2
22 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Jimmy 14 lat temu
Akurat tu mówiąc o rzece mam na myśli upływający czas, który zatrzymałem ....
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie