Powsinoga

Wspomnienia
Wędruję rynsztokiem
gdyż droga nie jest
szeroka
lecz hiszpańskie widoki
głaszczą siatkówkę
oka

Zostałem opluty
i nagrodzony pogardą
lecz przezwyciężę trudy
grając ostatnia kartą

Minąłem Alpy i Pireneje
gdzie dzwonki
na krowim karku
dźwięcznie dzwoniąc
budziły mnie do życia

Jam powsinoga
wędruję od świtu
do zmierzchu
Nie w swoje
lecz w imię Boga!

Bez niego
już nie jeden raz
bym przepadł
w przepaść skalistą
bezbrzeżnie
pustą . . .

Los mój tułaczy
śpię na plaży
lub w górach
gdzie lazurowa
barwa nieba
odbija się w morzu
i tańczy w chmurach
4
21 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie