Ten jeden kolec

Melancholia
Tyle lat już czekam,
że coś do mnie powie.
Ciurkiem łzy spływają
spod zamkniętych powiek.

Ten ucisk w duszy.
Czy mam ją jeszcze?
Pragnę czuć go w niej,
tylko bólu nie chcę.

Mijają miesiące,
pory roku płyną.
Czemu zaistniałaś
przeklęta godzino?

W której patrzył czule
głębokim spojrzeniem.
Przekorny losie gdzieś
ty miał sumienie?

Ubieram się w czerń,
a w sercu czerwona róża.
Ginę w lesie zmartwień,
gubię na bezdrożach.

Wiosna za wiosną
z życia mi ucieka.
On czasami szepnie
to okrutne „Czekaj”.

Róża wciąż rośnie,
rozdziera mi serce.
Sama bym zgniotła,
by nie kochać więcej.
1
6 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie