Ze mną bądź
Zostań, to tylko noc
czernią zasłania ciała.
Księżyc rozświetli mrok.
Wieczorem na Ciebie spojrzałam.
Nie idź, tutaj nic nie ma,
czego nie ujrzysz nad ranem.
Za oknem szaleje wiatr
i drzewa w ciemność ubrane.
Nie wychodź, to moje serce
biciem ciszę rozdziera.
Rankiem też je usłyszysz,
nawet głośniej niż teraz.
czernią zasłania ciała.
Księżyc rozświetli mrok.
Wieczorem na Ciebie spojrzałam.
Nie idź, tutaj nic nie ma,
czego nie ujrzysz nad ranem.
Za oknem szaleje wiatr
i drzewa w ciemność ubrane.
Nie wychodź, to moje serce
biciem ciszę rozdziera.
Rankiem też je usłyszysz,
nawet głośniej niż teraz.