między falą a oddechem

Natura
Gdy Neptun objął szepty chmur
rzucił w głębinę te nieco zmięte
rozhuśtał fale pół na pół
rozszeptal żagiel białym pięknem


pomiędzy falą a oddechem
tonące słońce czerwień wysyła
w szczelinach głębi budzi się mrok
a kroplą słońca ginie bezsiłą

pusta plaża w powietrzu
małe stadko mew rozkrzyczane
niegrzeczne głuszą piasku szept

wiatr srebrnoskrzydky usnął na maszcie
i taka cisza a grzywy fal niosą melodię
tak sennobrzmiącą w wodnej kołysce
jak zapomniany już dawno żal

mewy przycichły i cichym lotem
gdy w skrzydłach niosą piękno i sny
nad brzegiem ślady stóp ktoś zostawił
bursztynu śmiech czy może łzy

gdy Neptun objął szepty chmur
staje się brzask światłocieniem
melodią świtu drżą grzywy fal
na horyzoncie lśni łuna barw

tak czystym pięknem
jak nadistnienie
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie