drżę
niewładna ręka
staram się napisać
krótki list
włożę go
w żółtą kopertę
wyślę kilka myśli
nie zapomnę tych chwil
nosiłem cię na rękach
odpisz
samotności nie odbieraj nadziei...
serce pęka jak porcelana chińska
w duszy orkiestra z żałobną pieśnią
zaczyna się ostatni marsz
białe kwiaty zapach zatyka dech w piersi
mina niezadowolona
wiem że ci żal tych chwil
spędzal...
myślę o nas w zimowy wieczór
kot skulony na dywanie
przy kominku spotykają się ognia dłonie
mówisz że już tak nie możesz
pokój zamieniam w spokój
widzę trójkąty na suficie
płynie na st...
rozkołyszę biodra melodii sprzed lat
powrócisz jak ptaki do gniazd
utkasz pieśń jak zaśnie pająk
na strunach koszulę zawiesi wiatr
pląs wprowadzi nas w stan gorących nocy
krok za krokiem od...
muszę być silnym
nagi stanę przed tobą
taki prosty stworzony z gliny
łyżeczką odmierzam czas
mój Bóg zna mnie i myśli moje
we dwoje powędrujemy drabiną
tam gdzie nie znajdzie nas nikt
zwężone źrenice wąskie ulice
płyną dni alejami
przeżyć choć jeden z nich
stoję na środku chodnika
na rogu twoje oczy błądzą szukają mnie
jestem po to by być przy tobie
choć oddalasz się w pro...
przychodzi skrycie
na ostrzu doczesne życie
rozdziera szaty
do krzyża wbite gwoździe
przeszywają dłonie
stopy od krwi czerwone
sine wybroczyny
na śmierć sumienia
na wieczne potępienie...
jak czerwona jarzębina
jak słodkiego grona sok
jak kropla spadająca
z azbestowego dachu
jesteś prądem w żyłach
przewodu elektrycznego
jak kod DNA
rozpuszczasz się w kwasie
modyfikuje...
zamykam oczy ciebie nie ma
sen pod powiekami przykryty rzęsami
przesłoniłaś kiedyś kawał nieba
teraz zapominam ze łzami wspomnienia
nie wiem jak wyglądasz
nie napisałaś nic na do widzenia...
nie pochodzę z miasta
krawężniki odbite na czole
znalazłem się tutaj całkiem przypadkiem
dostałem bilet do wojska
tak zamieszkałem wśród betonowego miasta
urządziłem mały poligon
po kna...
kiedy kwitła zielono jak proste sny
czułem ją w powietrzu z zapachem bzów
promienie słońca rozjaśniały miejsca w sercu
nabity miłością jak rewolwer eksplodowałem
barwami czerwonych róż
płatki...
nadzy stają obok siebie
ona zboczona on nie wie
ma nadzieję na dużą kasę
za ten numer mu wypłacą
nawet jej nie pocałował
ona mu spodnie odpięła ssała długo
przewracał gałami
potem wszedł g...
każdego dnia mimo pośpiechu
wnosisz miłość w reklamówce
zatrzymujesz się całujesz
mówisz ze tyle jest by opowiadać
wyciągam z kieszeni drobne szczęście
za jeden grosz przyjaźnimy się od la...
może można z nim wszystko
ale boję się powiedzieć o sobie
co pomyśli o mnie że jakiś czubek
dlatego trzymam myśli na uwięzi
opowiadał że jego nie ma zębów
nie obchodzi mnie dupa z gęby
jest ogó...
poczęstuj okruszkiem miłości
głodne tajemne sny
w letnią noc z pomocą gwiazd
marzeniami wyklejam ściany
może spełni się jedno z nich
zatapiam smutki w zeszycie
gryzę pióro wieczór taki prze...
wystarczy odrobina godności
z dołka podnoszę obolałe kości
opuszczam ludzi znanych
dzieliłem się z nimi okruchami
tym co miałem co wyżebrałem
z dworcowych brudnych zapachów
twardych ławek...
dostrzegałem niebo
w twoich gorących spojrzeniach
teraz gdy wszystko się zmienia
zapominamy siebie
w pamiętniku kilka zdań
ocieram łzy
wzruszenie
porusz lekko bicie serc
kilka bi...
myślę wciąż o tobie
kiedy cię odnajdę moja droga
zgubiliśmy się przy ostatnim tańcu
świt zapamiętał nas dobrze
nie było między nami burzy
ostatni pocałunek
cisza płakała
widziałem jak odje...