zbudził świtem szary dzień
przytulił się do szarego drzewa
cień utknął gdzieś przy ziemi
z watahą pędzi po bezkresie
za zdobyczą za zwierzyną
za szarymi chmurami słońce czeka z promieniami...
słowa jak mech
o ścianę roztrzaskują się pęka mur
pomiędzy nami przestrzeń rozrywa mnie
napis głosi na przeciw jest twój gest
wolni a jednak sterowani według schematu od narodzin
po śmierteln...
znamy się od dziecka
nie mamy sobie nic do wytłumaczenia
nie ma o czym zamienić słowa
każdy poszedł inna drogą
wybrałaś obszar miejski
ja krajobraz wiejski
przed sklepem mam stałe miejsce
gd...
płynę po bezkresie
nie widać horyzontów
przed oczami twoja twarz
mina jak z gazety kolorowej
teraz albo nigdy muszę skoczyć
rzeka koryto zwęża
przybiera pędu
wodospad się zbliża
roztrzas...
przez pęknięte okulary patrzę na świat
wiem!
nikomu nic nie dałem. nic nie jestem wart
popękane szkła kują w oczodoły
spoglądam z dachu w twarz podwórka
widzę nędzny sklep gdzie na kreskę to...
niebieska sukienka
podkreśla kształty ciała
wrzeźbił cię najlepszy rzeźbiarz
jak kometa płynie chodnikiem w szpileczkach
nie umknie żaden szczegół
oczy w zachwycie słońce w zenicie
każdym...
jak przejść na drugą stronę lustra
mrok zaciska spokój
słów nie da się zatrzymać w kamiennych ustach
serce z marmuru drży
deszcz zapukał do okien
dusza wzruszyła ramionami
przewróciła się...
nie wierzę w to
w co uwierzyło wielu
kłamstwa orają w mózgach bruzdy
Bóg nad nami
piekło z nami
karmią nas z telewizorów
tym co słyszeć chcemy
wojna za wojną giną niewinni
kasa płyn...
podpieram wierszami ściany
wszystko dookoła zamieniam w zdania
stroję słowa jak swoje dzieci
usiądź to opowiem
co jest
a co zginie
nie zaistnieje w realnym świecie
wiersz za wiersz zems...
w sosnowym lesie gdzie gubi się echo
zapach sosen napełnia płuca jak balony
stado saren przy paśniku ładuje akumulatory
lis w swej norze zwinięty karmi młode
spacerkiem wracam do domu
za mną na s...
zanurzyć się w sobie
gdzieś na dnie wodospadów
odnaleźć myśli kilka
przenika mnie wiara
nadzieja jest szczęściem
zatopiona w bursztynowym szkle
światło naftowej lampy
maluje obrazy
na...
jeśli miłość miałaby dłonie
dotykałaby twoich skroni
jeśli ma nogi
biegnij z nią nad zieleń łąk
motyle też kochają w sposób motylkowy
teraz przy herbacie patrzysz mi w oczy
cichy szept muzy...
moje usta
chwalą
wielkie imię Twoje
z Tobą chcę
rozmawiać wieczorami
tutaj w świecie zła
tylko dziki pęd
każdy
za parę groszy
sprzeda skórę
nie odróżniają dobra od zła
kręcą
w...
lepszy wróbel w garści
niż gołąb na dachu
gołębie srają
po runku biegają jakoby dzieci
Dart zakłada im pampersy
zarobił na tym obłok czystego smrodu
udaje ptaszka by gołąbkiem się stać
z...
kocham
lecz już nie ty
biec nie mogę
brakuje sił
by stanąć na podłogę
podnoszę swe kości
z prochów ziemi
w dłoni diamentowe serce
starczy na dwoje
kocham
lecz już nie ty
do Ciebie swe modły wznoszę
leżę w Twoich progach jak zbity pies
jak ziemia odłogiem spalona słońcem
porośnięta ostami porośnięta perzem
której nikt nie zaorze
pomiędzy krwią a ciałem z bólu...
adin dwa cieteri piat
naczynajet grać
niet niet niet
trzęsiemy głową
słoneczna Ibiza
zbliża ciała jak planety
różnych i tych samych płci
ciepły piach kładź się Stachu
po kąpieli drink...
kilka pożółkłych zdjęć
nasze wspomnienia
odbite gdzieś w pamięci
na starej taśmie zmieszane głosy
twój śmiech w mych uszach
trzydzieści siedem to nie wyrok
dębową laską nie podpieram los...
nie lubię pisać
nie lubię rozmawiać
awaria
co robię tutaj ?
co jest prawdą
co przyczyną
w szkole z polaka ledwo trzy na krzyż
paranoja że coś sklejam
że pogadam od niechcenia
daj...